Przyjrzyjmy się temu rozsądnie – bez skrajności.

 

Mozzarella klasyczna czy high protein – co wybrać?

 

Weźmy przykład mozzarelli.

Mozzarella klasyczna:

  • ok. 16–18 g białka / 100 g
  • wyższa zawartość tłuszczu
  • krótki, prosty skład
  • mniejsze przetworzenie

Mozzarella „high protein”:

  • ok. 20–22 g białka / 100 g
  • często obniżona zawartość tłuszczu
  • modyfikowany proces produkcji
  • czasem dodatki technologiczne

Różnica w ilości białka zwykle wynosi kilka gramów na 100 g produktu. To nie jest przepaść, która automatycznie zmienia jakość całej diety.

W gabinecie jako dietetyk kliniczny Wrocław często podkreślam, że liczy się kontekst całego jadłospisu, a nie pojedynczy produkt.

 

Zalety produktów wysokobiałkowych

 

Nie można ich jednoznacznie skreślać. W określonych sytuacjach mają swoje miejsce w diecie.

1. Wsparcie redukcji masy ciała

Białko zwiększa sytość i może pomagać w kontroli apetytu. Dlatego w dietach redukcyjnych – również tych prowadzonych w ramach konsultacji dietetycznej we Wrocławiu i Siechnicach – zwiększona podaż białka bywa uzasadniona.

2. Dieta sportowa

Osoby aktywne fizycznie mają większe zapotrzebowanie na białko. W takich przypadkach produkty „high protein” mogą ułatwiać realizację planu żywieniowego.

3. Wygoda

Czasem to po prostu szybka opcja w ciągu dnia – szczególnie gdy trudno zaplanować pełnowartościowy posiłek.

 

Wady produktów „high protein”, o których warto wiedzieć

 

W praktyce pracy jako dietetyk Wrocław i dietetyk Siechnice widzę też drugą stronę medalu.

1. Wyższa cena

Produkty wysokobiałkowe są zwykle droższe niż ich klasyczne odpowiedniki. W skali miesiąca różnica może być znacząca.

2. Większe przetworzenie

Aby zwiększyć zawartość białka i zmienić proporcje makroskładników, producenci stosują koncentraty białek mlecznych, izolaty czy dodatki stabilizujące. To już nie zawsze jest produkt „naturalny”.

3. Cukier i słodziki

Wiele deserów i jogurtów „high protein” zawiera:

  • dodatek cukru,
  • syrop glukozowo-fruktozowy,
  • słodziki,
  • aromaty.

Duży napis „protein” bywa skutecznym elementem marketingu, który odciąga uwagę od składu.

4. Nadmierne skupienie na jednym makroskładniku

W psychodietetyce często obserwuję, że obsesyjne liczenie białka prowadzi do pomijania innych elementów diety – błonnika, warzyw, jakości tłuszczów.

Jako psychodietetyk Wrocław i psychodietetyk Siechnice zwracam uwagę, że zdrowa relacja z jedzeniem jest równie ważna jak makroskładniki.

 

Czy dieta wysokobiałkowa jest bezpieczna?

 

U osób zdrowych umiarkowanie podwyższona podaż białka jest bezpieczna. Problem pojawia się wtedy, gdy dieta staje się jednostronna, uboga w warzywa i błonnik, a produkty „high protein” zastępują naturalne źródła żywności.

W praktyce klinicznej często widzę osoby, które:

  • jedzą kilka produktów wysokobiałkowych dziennie,
  • zgłaszają wzdęcia i dyskomfort jelitowy,
  • unikają węglowodanów z obawy przed przyrostem masy ciała.

To podejście rzadko prowadzi do trwałych efektów.

 

Rozsądne podejście do produktów high protein

 

Najważniejsze jest indywidualne dopasowanie.

  1. Sprawdź swoje realne zapotrzebowanie na białko.
  2. Czytaj skład – nie tylko tabelę makroskładników.
  3. Wybieraj produkty o krótkim składzie.
  4. Traktuj produkty „high protein” jako uzupełnienie, a nie fundament diety.

Naturalne źródła białka – jaja, ryby, mięso, strączki, klasyczne produkty mleczne – często w zupełności wystarczą.

 

HIT czy KIT? Podsumowanie

 

Produkty wysokobiałkowe nie są ani cudownym rozwiązaniem, ani dietetycznym „oszustwem”. Mogą być pomocne w określonych sytuacjach – szczególnie w diecie sportowej i redukcyjnej. Jednak ich wartość zależy od kontekstu całego jadłospisu.

Jeśli zastanawiasz się, czy dieta wysokobiałkowa jest dla Ciebie odpowiednia i jak ją bezpiecznie wdrożyć, warto skonsultować się ze specjalistą.

Jako dietetyk Wrocław i dietetyk Siechnice pomagam dobrać strategię żywieniową dopasowaną do Twoich celów, stylu życia i stanu zdrowia.